środa, 1 lutego 2017

Rozszerzona rzeczywistość na lekcji języka polskiego

Uczniowski świat to świat przede wszystkim on line. Współczesny uczeń nosi przy sobie nieustannie urządzenie mobilne i ma ciągły dostęp do informacji. Staram się wykorzystać ten fakt na lekcji w miarę możliwości, bo walka z tym zjawiskiem nie ma sensu - byłaby to walka z wiatrakami. Dobrze wiem, że nie jestem w stanie powstrzymać wszechogarniającej mnie i moich uczniów cyfryzacji. Postanowiłam na lekcji przyłączyć się do cyfrowego świata.Chciałam pokazać uczniom, że urządzenia mobilne i aplikacje można wykorzystywać w kreatywny sposób również na zajęciach. Pomogła mi w tym książka, którą ostatnio znalazłam w sieci (mam tu na myśli publikację wydawnictwa Galaktyka).







Dzięki zainstalowanej w telefonie aplikacji uczniowie mogli, mając obok siebie bohaterów utworu, rozmawiać o wartościach ponadczasowych, których dotyczy "Mały Książę", a więc przyjaźni czy miłości, ale także wirtualnie zaopiekować się wymagającą Różą, wyrywać baobaby - symbole zła czy ujrzeć oswajać Lisa. Potem przyszedł czas na pisanie artykułu prasowego "Świat dorosły widziany oczami dzieci", ale to już zupełnie inna historia.
Tłumnie oblegający egzemplarz książki uczniowie stwierdzili, że taka forma zajęć ma wpływ na zapamiętanie wyjątkowej treści utworu. A sam fakt, że ich zaskoczyłam, co otwarcie przyznawali, ma ogromne znaczenie dla mojego nauczycielskiego ego ;)






Podsumowując, pomysł wykorzystania rozszerzonej rzeczywistości (mimo wcześniejszych obaw, że gadżety przysłonią sens utworu) uważam za trafiony i zachęcam do wykorzystania tego narzędzia :).


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz